Szanowne grono obserwujących:

Oto ja. Naga. Obnażona. Oto ja.


      Oto ja. Naga. Obnażona. Oto ja. Tak. Najtrudniej było mi przyznać przed samą sobą, że jestem jak ten złamany paznokieć. Najtrudniej było mi przyznać, że nie jestem idealna, mam chwile słabości, czasami coś się w życiu łamie, czasami ktoś się w życiu łamie. Najtrudniej było mi przyznać, że to ja się złamałam. Ja jestem tym złamanym paznokciem. Złamanym, nierównym paznokciem, o którego trzeba zadbać, który czasem boli, który wymaga szczególnej uwagi.

   Jednak złamany paznokieć odrasta i można go pięknie przypiłować i umalować. Złamany paznokieć w końcu staje się piękny, złamany paznokieć w końcu nie łamie się na zawsze - ZAWSZE ODRASTA. W swoim tempie, w swoim czasie ale nigdy się nie poddaje. To też jestem ja. To ta druga, lepsza strona złamanego paznokcia. I z tych wszystkich powodów (negatywnych i pozytywnych) jestem jak ten złamany paznokieć. Stąd też moja nazwa bloga, drogi czytelniku.

  Dlaczego tutaj na blogu o tym piszę? Dlaczego obnażam się przed Wami skoro miałam taki spory kłopot przyznać przed lustrem, że jestem złamanym paznokciem? Robię to ponieważ wtedy łatwiej mi to zaakceptować i tolerować. Robię to ponieważ lepiej mi przyswoić ten fakt. Kolejny krok do polubienia siebie i do samoakceptacji oraz poprawy pewności siebie. Mam nadzieję, że w przyszłości upadek czy złamanie nie obniżą mojej pewności siebie i samoakceptacji, bo jestem człowiekiem i mam do tego prawo. Nie potrzebnie sama sobie je kiedyś odebrałam.
Tak. Jestem jak ten złamany paznokieć. Mam do tego prawo. Jestem tylko i aż człowiekiem.

To taka moja własna, prywatna terapia na to aby zrobić krok w przód w mojej depresji i wielu innych.  

A może po prostu odbiła mi palma ? ;)


Palma z Katowic. Centrum - rynek. Nad rzeczką. Świetne miejsce do relaksu. Specjalne kamienie, ławki i leżaki. Zapraszam do Katowic.

Jestem autorem zdjęcia. Powielanie zabronione. 




Komentarze

  1. Ja chyba właśnie jestem na etapie takiego złamanego paznokcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam się na poezji itd, ale ciekawy wpis <3


    Blog <3
    Jeśli się spodoba proszę o follow <3 :* :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie piszesz :) czasami trzeba obciąć aby odroslo coś fajniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Karolina... To bardzo szczery, osobisty wpis, który musiał Cię dużo kosztować. To dobrze, że przyjmujesz prawdę o samej sobie. To jest bardzo potrzebne. Taki wpis, takie otwarcie się może być terapią.
    Wszyscy jesteśmy lub bywamy słabi, każdy z nas może być "złamany". Masz rację, że nie potrzeba się tego wstydzić.
    Masz wielką siłę, ponieważ potrafiłaś się przyznać przed samą sobą i przed innymi do tego "złamania". Życzę Ci, żeby Twoje złamanie się "zrosło", żebyś się podźwignęła. Na pewno tak będzie.
    Zapraszam Cię na mój ostatni wpis, który jest trochę "w temacie" :-) Jest nas wielu, delikatnych, wrażliwych, złamanych...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cześć!
Cieszę się, że Cię widzę Drogi Czytelniku lub też Droga Osobo, która po prostu zabłądziła w Internecie :) Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wrócisz oraz zostaniesz na dłużej. Jeśli możesz i chcesz - zostaw komentarz a także zaobserwuj. Posiadasz bloga? Podlinkuj się! Na pewno zajrzę ;)

SPAM usuwam - mój blog, moje zasady.

Dziękuję za każdą aktywność.
~ Panda

Popularne posty