Wyjazd w Bieszczady

Hello Stranger,

This is my third letter to you. On a our trip to the Bieszczady Mountains, despite everything was cool :)

I was surprised by the events on Thursday ... I did not plan for you to stay the night and
I did not plan to have sex with you, although I missed Your closeness very much. Again,
I feel like on the margins of your life, as if I had no respect for myself because I take what you give me and I consciously agree to it all.

I wonder if it wasn't for the fact that I was supposed to have guests, would you stay until evening or Saturday?

Why did you act like just my ex during the nights at the hotel ... although we both know it's more than just a relationship after a love breaks down. In public places or even in the hotel room you acted as if you were ashamed of me, as if we were just colleague.

In the apartment after returning, everything disappeared and starting from a kiss, ending with orgasm we spent the night together. However it sounds in it's time (not so long ago), you considered our bond as family. I don't understand you ... or maybe I understand, but
I can't set a line. I don't want to be your toy and eventuality (when you have nobody to sleep or get bored ). However, I want your closeness and presence. Is it only available to me in this arrangement? Do I have a choice between being your toy (then I will get close and presence) or setting a border (giving up closeness and presence)? The choice seems easy, but I don't think I can. I wonder when I say enough and start to fully respect myself again ?! When will I not need you at the expense of self-respect?

Of course we won't get back together.

This distance that is between us sometimes damn bothers me, because sometimes I feel like a carousel. At one moment it is great and nice, at another stiff and damn uncomfortable, foreign and far from any sympathy. Your behavior towards me is as different as the languages ​​in the world. Sometimes I feel lost in all this, tired and miss you.

I will remember our adventure with the police for the rest of my life :D It was a surprise!

Thank you for your company during the route on both sides. I felt safer.







Komentarze

  1. I didn't expect such confessions, but the text is so true! The relationships tend to be so complicated - i know it from my own experience...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam z zaciekawieniem ten pełen szalonych ale i spokojnych emocji tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że po angielsku :(Nie umiem przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. O! Miło Cię widzieć, Patryku :) Szczerze mówiąc to jak zawsze, więc bez tragedii ;) Dziękuję :*

      Usuń
  5. Fajnie się czytało, ale tytuł po polsku, reszta po angielsku? Po za tym warto by było wrzucić tekst po Pl, nie każdy zna język

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, w tym poście --> https://lamliwypaznokiec.blogspot.com/2019/11/a-z-drugiej-strony.html wszystko wyjaśniłam :) Proszę, zajrzyj.

      Usuń
  6. I teraz wyszły moje braki w angielskim, chyba czas podszkolić ten język. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że tylko po angielsku

    OdpowiedzUsuń
  8. I've never been to the Bieszczady Mountains, but it's a great place to relax. You can admire the rustic landscapes and natural wonders. There is nothing better than relaxing in nature.

    OdpowiedzUsuń
  9. byłam chyba tylko raz w Bieszczadach jakoś nie ciągnie mnie w tamtym kierunku :D choć kto wie

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nie byłam w Bieszczadach, więc chętnie nadrobiłabym te zaległości w nadchodzące wakacje, chodź kusi mnie by wybrać się na Mazury i kamienne kręgi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. It's very personal confession, but nice to read, although I had to put the text into the translator. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w Bieszczadach mnie jeszcze nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam kiedyś w Bieszczadach i bardzo mi się tam podobało.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię góry, a Bieszczady są piękne zwłaszcza jesienią i latem. Już dawno nie byłam na górskim spacerze

    OdpowiedzUsuń
  15. W Bieszczady mamy zamiar się wybrać jak tylko najmłodszy trochę podrośnie 👍

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczery list, odważny. Co do przygody z policjantem- jestem jej ciekawa:)
    http://klaudia-kowalczyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś byłam w bieszczadach - jednak to było z 15 lat temu i powiem szczerze, że chętnie bym tam się znowu wybrała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda że nie ma polskiej wersji bo z angielskim u mnie kiepsko. Ale jeśli o Bieszczadach mowa- chciałabym tam uciec haha. 😁

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem czy mój tłumacz dobrze tłumaczy ale rozumiem Cie z jednej strony ktoś kogoś potrzebuje ale z drugiej się boi przyznać i czujesz się tą drugą.. jakiś dłuższy czas temu miałam sytuację że rozstałam się z facetem wtedy zjawił się on...było nam ze sobą wspaniale pod pewnymi względami ale czasem nie przyznawał się do mnie...ogólnie w końcu tym jeb.... bo były święta a on nawet nie zadzwonił... pewnie do dziś żałuje bo wiem że mu się w życiu nie ułożyło a mi tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam sporo fajnych wspomnień z Bieszczadami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda , ze tekat po angielsku . powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety wpisy po angielsku to nie dla mnie;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. No i wyszło, że filmy po angielsku mogę oglądać a tekst czytany już nie jest tak zrozumiały, chyba czas się podszkolić.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wpis po angielsku, a tytuł po polsku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. :( Niestety nie znam angielskiego... A może jeszcze następnym razem po polsku :) Bo Chętnie przeczytam. Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. marzą mi się Bieszczady! moze latem...

    OdpowiedzUsuń
  27. Z chęcią wybrałabym się w Bieszczady.

    OdpowiedzUsuń
  28. Czemu tytuł jest po polsku a reszta po angielsku?

    OdpowiedzUsuń
  29. I ciężko mi odnieść się do tego wpisu ponieważ nie wszystko rozumiem. Jestem trochę zaskoczona. Jednak jeśli chodzi o Bieszczady ogółem - nigdy tam nie byłam. Ogranicza mnie brak samochodu, bo jednak jest potrzebny w tych rejonach.

    OdpowiedzUsuń
  30. szacunek do samego siebie jest bardzo trudny do zdobycia. ponieważ nie ważne co byś robiła i tak będziesz sama siebie surowo oceniać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, co to za przygoda z policją, ale sama też mam parę anegdotek w pamięci ;-)

      Usuń
  31. Bieszczady - urocze miejsce, które pamiętam z kolonii. Wtedy to była dla mnie taka mała ciepła zagranica ;-) Angielski muszę zdecydowanie podszkolić :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo przejmująca publikacja! Intryguje, pozostawiając nutę tajemnicy :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje największe marzenie to wyjazd właśnie w bieszczady, gdzie rozgrywa się mój ukochany serial Wataha, ogólnie marzę też o Święta spędzonych w górach, byłyby magiczne !

    OdpowiedzUsuń
  34. Moj angielki jest za słaby na ten tekst

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię od czasu do czasu wysilić moje szare komórki. Angielskiego uczyłam sie dawno temu, ale mogę śmiało stwierdzić, że pomimo lat nie używania języka nie jest aż tak źle.

    OdpowiedzUsuń
  36. Byłam kilka razy w Bieszczadach. Nawet mi się tam podobało. Można wypocząć i spędzić miło czas z całą rodziną. Zdecydowanie warto tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że zdecydowanie chcesz odkurzyc mój angielski, którego tak mało już używam - to dobrze! :D Co do Bieszczad, nigdy tam nie byłam, ale umiem sobie wyobrazić jak musi być tam pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  38. to prawda, relacje między ludźmi nie są łatwe. nie tylko między ludźmi, ale i z samym sobą. Nie ma złotego środka żeby to wszystko pogodzić, wszystko trzeba wypracować samemu

    OdpowiedzUsuń
  39. W Bieszczady miałam jechać już w podróż poślubną, ale co roku coś nam wypada (najczęściej ze zdrowiem) i jeszcze nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Góry zawsze mnie fascynowały, jednak nie wyobrażam sobie np. zgubić sie na jakimś szlaku. Twój list jest bardzo osobisty, podoba mi się. Ciekawa jestem co na to jego adresat.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czasem też mam ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, tylko że ja góry mam za oknem "D

    OdpowiedzUsuń
  42. Bieszczady wzbudzają tyle pięknych emocji i widać to w twoim bardzo osobistym liście. Choć mój angielski nie jest zbyt dobry, coś tam zrozumiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Góry są wspaniałe, człowiek odnajduję w nich jakąś drugą twarz tego świata... lepszą twarz...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Cześć!
Cieszę się, że Cię widzę Drogi Czytelniku lub też Droga Osobo, która po prostu zabłądziła w Internecie :) Mam nadzieję, że jeszcze do mnie wrócisz oraz zostaniesz na dłużej. Jeśli możesz i chcesz - zostaw komentarz a także zaobserwuj. Posiadasz bloga? Podlinkuj się! Na pewno zajrzę ;)

SPAM usuwam - mój blog, moje zasady.

Dziękuję za każdą aktywność.
~ Panda

Najczęściej oglądane w ostatnim tygodniu: